5 rzeczy, które ułatwiają podróż

Przejechaliśmy już ponad 40 000km. Spaliśmy w najróżniejszych warunkach i nie na jednym ogniu jedzenie grzaliśmy. Pierwsze 5 pomysłów, jak ułatwić własną podróż. Pisząc o kuchence, namiocie czy macie możecie nam uwierzyć, że naprawdę przeżyliśmy bardzo dużo sprzętu na własnej skórze.

1. Kuchenka benzynowa

Mniejsza i lżejsza niż kuchenka gazowa. Dodatkowo paliwo do niej zatankujesz na każdej stacji paliw. Wybrany przez nas model Optimus Nova + jeździ dobrze na benzynie 95, tak dobrze jak i na dieslu. Chociaż przy tym drugim trochę dymi 😉 Minusem kuchenki benzynowej jest cena. My w promocji za kuchenkę zapłaciliśmy 480zł plus butla 60zł, ale dlaczego warto wydać tyle pieniędzy? Ten sprzęt możesz spokojnie przewozić w samolocie i jest na tyle mały, że możesz go zabrać wszędzie. Nie ma najmniejszego problemu zmieścić go wraz z butlą w plecaku turystycznym.

kuchenka2

2. Mata samopompująca

Podczas pierwszej wyprawy korzystaliśmy z dmuchanych materacy i jednej pompki na 9 osób. Napompowanie materacu trwało… W tym czasie można już spokojnie przypiekać kiełbaskę nad ogniskiem. Mata samopompująca jak sama nazwa wskazuje – pompuje się sama. Potrzebuje na to ok. 4 minut, ale w tym czasie możemy rozwijać śpiwór czy kotwiczyć namiot. W matę samopompującą niestety trzeba zainwestować. Nie sprawdzają się modele z Decathlona – łatwo się dziurawią i wybrzuszają. Dopiero na ostatniej wyprawie do Afryki maty nas nie zawiodły, bo zainwestowaliśmy w maty Fjord Nansen i Thermarest. Warto! Niestety znów pojawia się problem finansów. Dobra mata to wydatek ok. 300zł, ale można kupić dobrą matą na zimowych zniżkach nawet za 150zł.

mata

3. Namioty 2 sekundowe.

Idealne rozwiązanie do spania. Faktyczne rozłożenie namiotu 2 sekundowego trwa nie więcej niż 10 sekund, a złożenie ok. 1 min. Oczywiście pakowanie tego sprzętu jest trochę skomplikowane, więc na początku można stracić trochę nerwów, ale po 5 pakowaniu wszystko wydaje się banalnie proste. Tego typu namiotów nie trzeba też kotwiczyć, jeśli nie spodziewamy się dużego wiatru czy ulewy. Minusem namiotów jest ich rozmiar. Zmieszczą się w aucie, ale transport samolotowy, pieszy czy rowerowy, to już bardzo duży problem dla tego namiotu. Plusem natomiast jest cena i dostępność. Namiot 2 sekundowy to wydatek od 200zł.

namiot2

4. Plastikowe sztućce

Zakup plastikowych talerzyków czy widelca z nożem, to mały koszt, a oszczędzamy czas na zmywaniu i wodę, która podczas spania na dziko jest na wagę złota. Jeden z lepszych pomysłów na naszej ostatniej wyprawie. Nie trzeba chyba dodawać, że do każdej wyprawy potrzebny również worek 120 litrów na śmieci? 😉

Africa (459 of 459)

5. Prysznic turystyczny

Gdzieś umyć się trzeba! Korzystanie z pryszniców na campingach jest kłopotliwe, skoro śpimy na dziko. Prysznice na stacjach paliw, to często jedna kabina i zawsze jej za mało. W tym roku zainwestowaliśmy w przenośną kabinę i dwa prysznice… Jeden z nich, to standardowy, czarny  bukłak, który można kupić za 20 – 30zł. Odradzamy, bo przecieka i rozpada się. Natomiast pewien pomysł podsunął nam Wojtek z Travelbusa – idealnym rozwiązaniem jest opryskiwacz ogrodowy. Butla 5 litrowa z wężem, to koszt ok. 30zł. Dodatkowo warto zaopatrzyć się w kabinę prysznicową. Koszt? 150zł, ale warto 😉

kll